wreszcie zaczynam
No powiem szczerze, że bażantów to za wiele nie widziałem, grzywaczy tak średnio, gęsi tylko przelotemBazalt pisze:Ze zwierzyną nie jest tak źle, na żuławach mamy mnóstwo bażantów, sporo grzywaczy, gęsi, trochę kuropatw a od czasu do czasu nawet odstrzał na zająca wpada ale na tak grubą zwierzynę to jeszcze się nie nastawiam.
Żuławy zaczynają się od ujścia Wisły i naprawdę nie mam daleko. Bażantów w rejonie dolnych żuław i wyspy sobieszewskiej jest mnóstwo. Gęsi głownie na przelotach a z kuropatwami nie jest tak źle jak kilka lat temu. Część nawet się zsynantropizowała i na moim osiedlu śmigają dwa stadka przez okrągły rok (na nie oczywiście nie zamierzam polować)
Co do zajęcy to możliwe. Wiem tylko że figurują na odstrzałach na ten rok.
Co do zajęcy to możliwe. Wiem tylko że figurują na odstrzałach na ten rok.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
"Po kilkunastu latach oczekiwania nareszcie nadchodzi ta chwila."
Zawsze zazdrościłem optymizmu optymistom.
Ta chwila nadchodzi z szybkością moich uczniów idących z ostatniej ławki do tablicy.
Staż, szkolenie, egzamin,wpisowe , ewentualnie koło. Kurs w Czempiniu, egzamin, minister, polowanie. Gdzieś tam po drodze ułożony ptak. No i cacy, nadeszła.
Ale spokojnie, trochę wytrwałości i popolujesz.
Zawsze zazdrościłem optymizmu optymistom.
Ta chwila nadchodzi z szybkością moich uczniów idących z ostatniej ławki do tablicy.
Staż, szkolenie, egzamin,wpisowe , ewentualnie koło. Kurs w Czempiniu, egzamin, minister, polowanie. Gdzieś tam po drodze ułożony ptak. No i cacy, nadeszła.
Ale spokojnie, trochę wytrwałości i popolujesz.