zgubiony gołębiarz
-
ZaP
- sokolnik
- Posty: 832
- Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
- Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
- Kontakt:
zgubiony gołębiarz
wczoraj zgubilem samca gołębiarza - pierwsze pióro nr obrączki - PL- JZ 15
marne szanse, ze sie znajdzie - ale może ktoś kiedyś to prosze o kontakt
600 378 557
piotrek
marne szanse, ze sie znajdzie - ale może ktoś kiedyś to prosze o kontakt
600 378 557
piotrek
tu bym sie nie zgodził do końca - bo w tej chwili juz mamy ptaki na wolnych petach wiec nie widze tu nic niezwyklego...andrzejek pisze:Wybacz, ale mamy początek Lipca, pierwsze pióro - ptak tego roczny kto z takim ptakiem " lata " kto go ułożył ( jeśli jest to możliwe )- jakieś totalne nieporozumienie.
Pozdrawiam
Witam.
Z tego co się orientuję, pierwsze jastrzębie "wyschły" już na przełomie maja i czerwca. Więc w czym problem!?
Pozdrawiam
Irek
Jest to jak najbardziej możliwe, szczególnie jeżeli mamy gniazdownika i był na oblocie, wtedy nawet nie trzeba go uwabiać z dłużcem - uwabienie przebiega w trakcie oblotu, po 2 tygodniach od rozpoczecia oblotu ptak już lata na "wolnych" pętach, po trzech już można zacząć uczyć go polować. A nawet bez oblatywania ptaka 3-4 tygodnie to jest wystarczający czas na wolny lot podopiecznego.andrzejek pisze:Jestem gotów aby mnie ktoś przekonał jak można ułożyć jastrzębia z tego rocznego lęgu na początku Lipca, uwzględniając wszystkie etapy układania. Kiedy ten ptak " wysechł ", kiedy było "napuszczanie"
Z tego co się orientuję, pierwsze jastrzębie "wyschły" już na przełomie maja i czerwca. Więc w czym problem!?
Pozdrawiam
Irek
-
ZaP
- sokolnik
- Posty: 832
- Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
- Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
- Kontakt:
Jest tak jak pisze @admin i @Irek !!
Jest to młody samiec gołebiarza po oblocie. Ręcznie karmiony od 2giego dnia - imprint znaczy. Na oblocie latał do ręki, przywiozłem go do siebie i już 2giego dnia był na wolnych pętach i latał do rękawicy. Zgubienie to przypadek bo ptak rozskubał sobie przedłużacz, ja akurat budowałem obok woliere dla pójdźki. NIe było by tragedii gdyby nie to, że luzem u mnie latają 2 myszołowy wykarmione w tym roku i zrobiła się małą zadyma. Po ok godzinie dołączyły jescze jaskółki które zaczować gołebiarza - uciekł do lasu i mimo 2 dzwonków słuch po nim zaginął. Następnego dnia 5 km po lesie z wabidlem bez efektu. Za to wieczorem niespodzianka - oblatuje pójdźke i słysze znajomy krzyk, gwizd paszczowo taki do jakiego był układany, po 6 gwiździe ptak wylądował na woleirze z pustułkami, kurczak na rękawicy i ptak grzecznie wszedł
Nadmieniam, że stało się to w poniedziałek a ptak u mnie był od czwartku
także jest ewidentny przypadek jastrzębia pocztowego z podwórka uciekł, na podwórko wrócił
ZaP
Jest to młody samiec gołebiarza po oblocie. Ręcznie karmiony od 2giego dnia - imprint znaczy. Na oblocie latał do ręki, przywiozłem go do siebie i już 2giego dnia był na wolnych pętach i latał do rękawicy. Zgubienie to przypadek bo ptak rozskubał sobie przedłużacz, ja akurat budowałem obok woliere dla pójdźki. NIe było by tragedii gdyby nie to, że luzem u mnie latają 2 myszołowy wykarmione w tym roku i zrobiła się małą zadyma. Po ok godzinie dołączyły jescze jaskółki które zaczować gołebiarza - uciekł do lasu i mimo 2 dzwonków słuch po nim zaginął. Następnego dnia 5 km po lesie z wabidlem bez efektu. Za to wieczorem niespodzianka - oblatuje pójdźke i słysze znajomy krzyk, gwizd paszczowo taki do jakiego był układany, po 6 gwiździe ptak wylądował na woleirze z pustułkami, kurczak na rękawicy i ptak grzecznie wszedł
Nadmieniam, że stało się to w poniedziałek a ptak u mnie był od czwartku
ZaP
Faktycznie gołębiarz pocztowy
To może niedługo komunikaty zarządu "Gniazda" będą przesyłane w ten sposób?
A co do sprzeczki o loty z tegorocznymi gołębiarzami to ja też nie widzę tu nic dziwnego
W zasadzie teraz tegoroczne ptaki to jedyne które spotykamy nad rękawicą sokolników bo reszta albo nie jest puszczana albo spokojnie wypierza sie w wolierach
Ale cóż jeśli sie mylę to poprawcie mnie
To może niedługo komunikaty zarządu "Gniazda" będą przesyłane w ten sposób?
A co do sprzeczki o loty z tegorocznymi gołębiarzami to ja też nie widzę tu nic dziwnego
W zasadzie teraz tegoroczne ptaki to jedyne które spotykamy nad rękawicą sokolników bo reszta albo nie jest puszczana albo spokojnie wypierza sie w wolierach
Ale cóż jeśli sie mylę to poprawcie mnie