Opieka nad pupilem
hej probowalem go wypusic ale ta praszyna nie ma sily tylko sie obiegalem za nim bo nie potrafi sie dobrze wzniesc, lata praktycznie przy ziemi, wyglada na to ze nie ma sily prosze jakiegos sokolnika z okolic stalowej woli o kontakt poraz kolejny podaje nr tel 513 158 529 prosze probowac do bólu dzwonic
spokojnie nikt tu od saystow nikogo nie wyzywa:) najsensowniejsza sugestia jaka tu padła to przekazanie go do osrodka rehabilitacji - tam sie nim odpowiednio zaopiekuja tym bardziej ze jak piszesz ptak jest oslabionyparty231 pisze:Ptak zostanie wypuszczony, tak czy tak, proszę ze mnie nie robić jakiegoś sadysty który przetrzymuje go na siłę. Gdybym nie miał sumienia pewnie poczytał bym na forum o sokolnictwie, do nikogo nie pisał na ten temat i męczył ptaka aż zdechnie. Jeśli piszecie żeby wypuść ptaka bo tak będzie lepiej dla niego to ja jestem jak najbardziej ZA!
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Nasuwa mi się taka refleksja –trzeba szanować ludzi którzy wprawdzie nie mają wielkiego pojęcia o drapieżnikach, ale poświęcają swój czas i pieniądze by je ratować. Ślę CI osobiste podziękowania za to ,że Ci się ,,chciało’’ party231.Rozmawialiśmy przez tel. i myślę że jesteś rozsądnym człowiekiem . Pozdrowienia Waldek !
Pamiętajcie panowie Sokolnicy – ODPRAWA MUSI BYĆ !!!!!
Pamiętajcie panowie Sokolnicy – ODPRAWA MUSI BYĆ !!!!!
Hmm dzwoniłem do "party231".
Chciałem podejść, oglądnąć ptaka, bo wiecie co niektórzy robią: klatki po królikach, mięso z tesco zafoliowane.. Ale party231 nie zgodził się na takowe spotkanie i na koniec rozmowy powiedział "szymon" i się zachoł śmiać. Widocznie myślał że to jakieś jaja.
No ale nic. Kto podjeżdża z kolegów do niego po ptaka niech mi napisze na pm to sie spotkamy. Zapraszam do siebie.
PS. ptaka mógłbym wziąć ja no ale skoro ktoś ma taki kaprys.
Chciałem podejść, oglądnąć ptaka, bo wiecie co niektórzy robią: klatki po królikach, mięso z tesco zafoliowane.. Ale party231 nie zgodził się na takowe spotkanie i na koniec rozmowy powiedział "szymon" i się zachoł śmiać. Widocznie myślał że to jakieś jaja.
No ale nic. Kto podjeżdża z kolegów do niego po ptaka niech mi napisze na pm to sie spotkamy. Zapraszam do siebie.
PS. ptaka mógłbym wziąć ja no ale skoro ktoś ma taki kaprys.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
kolego masz 15 lat jesteś troszkę przy młody na wielkie doświadczenie nie złość się ale jeszcze troche musisz się nauczyć żeby rehabilitować drapole zostaw to koledze który na prawde się zna na tym co robi (nie zajmuję sie on tym od roku) kolega robi to na co dzień jak ty w szkole się uczysz i nie masz czasu dla ptaka . więc daj spokój już z tą postułką
Nie mógł byś wziąść bo to jest dziki ptak który jest objęty ochroną gatunkową i może jedynie trafić w miejsce gdzie na jego przetrzymywanie udzielił zgody Minister Środowiska. Ty jako osoba prywatna nie prowadząca takiego ośrodka nie możesz takiego ptaka trzymać. Więc to nie kaprys a przepisy prawne obowiązujące w tym kraju.Animal pisze:PS. ptaka mógłbym wziąć ja no ale skoro ktoś ma taki kaprys.