znajomy mi opowiadał jak podłożyli samicy białoora jajko kurze (zeby sobie poinkubowała) no i zapomnieli na czas je wyjac. Nie dosc ze samica wysiedziała, to wykluł sie pisklak ale totalnie zwariowała kiedy ów pisklak wyskoczył z gniazda i zaczal biegać po wolierze. Samica nie wiedziała co robic:) Biegała za pisklakiem i starała się na nim usiąść by dalj inkubować:) tylko jak kiedy to teoretycznie nie powinno tak biegać....
podejrzewałbym ze to imprint a kiedy hormony szaleja wystarczy niewielki impuls a ptak zacznie karmic lub wysiadywac w zaleznosci od reakcji. Moze wiec ktos podlozyl pisklaki na probe i taki oto efekt:)