Koledzy i koleżanki.
Zastanawia mnie jedna sprawa.
Co jakiś czas słyszy się o wypożyczeniach ptaków innym osobom.
Albo ktoś wyjeżdża za granicę i daje ptaka na przechowanie , albo do złożenia pary itd
Ciekawi mnie jak to wygląda od strony najgorszej tzn. co w przypadku jeśli ptak się zgubi, padnie z przyczyny osoby u której przebywa, czy też np przy parowaniu ptaki nie przypadną sobie do gustu i stanie się nieszczęście.
Wiadomo, z naszymi podopiecznymi bywa różnie i czasem najmniejsze zaniedbanie może się skończyć tragicznie. Czasami źle dobrany czas latania( np zbyt wietrznie) i ptak zagubiony.
Co w takim przypadku? Obowiązuje zasada: był ptak - nie ma ptaka.
Czy jest jakaś odpowiedzialność? Zwrot kosztów, inny ptak w zamian?
Jak to wygląda?
Wypożyczenie ptaka
Moderator: JoHn DuMbaR
Ptak z reguły reaguje bardziej na rękawicę/ wabidło niż na osobę.
Przestawienie ptaka na drugą osobę to kwestia treningu - może dwóch.
Najbardziej mnie bawił jeden młody samczyk jastrzębia z którym latałam przez jakieś 2 miesiące a później oddałam koleżance.
Pierwszy dzień, trening... Koleżanka woła ptaka a ptak patrzy na mnie i nie wie do kogo ma lecieć;)
Po moim zniknięciu ptak nie miał już oporów i nawet jak później pojawiałam się od czasu do czasu na treningach, ptak nie miał problemów z odróżnieniem do kogo ma przylecieć.
Przestawienie ptaka na drugą osobę to kwestia treningu - może dwóch.
Najbardziej mnie bawił jeden młody samczyk jastrzębia z którym latałam przez jakieś 2 miesiące a później oddałam koleżance.
Pierwszy dzień, trening... Koleżanka woła ptaka a ptak patrzy na mnie i nie wie do kogo ma lecieć;)
Po moim zniknięciu ptak nie miał już oporów i nawet jak później pojawiałam się od czasu do czasu na treningach, ptak nie miał problemów z odróżnieniem do kogo ma przylecieć.