1. Wydawało mi się, że kwestię wychowawczą odnośnie zwrotu "TY" przerobiliśmy na pw, ale widzę, że w tym temacie też braki pozostały.
2. Można mnie łatwo znaleźć w okolicach Wrocławia i Iłży (koło Radomia).
A jednak jeszcze nie kończę.
Zaczynając pomagał mi sokolnik Grzegorz Dzik z Warszawy, jak również Marcin z Poznania. Swoje "kamyczki do mojego sokolniczego ogródka wiedzy" dorzucali i stale dorzucają równierz sokolnicy znad morza.
W Polsce jest tak mało sokolników, że odległość to akurat najmniejsze zmartwienie.
Jeśli nie jesteś kolego w stanie poświęcić paru godzin na dojazdy od czasu do czasu do osób które były by gotowe przekazać chociaż część wiedzy w praktyce to ZAPOMNIJ, ŻE KIEDYKOLWIEK ZOSTANIESZ SOKOLNIKIEM.
Nie wspominając juz o łowach, weterynarzu (trzech, czy czterech jest w polsce od drapoli), czy jakimkolwiek spotkaniu sokolniczym za granicą.
Powiem to jak najbardziej dobitnie potrafię:
JEŚLI KTOKOLWIEK LICZY NA TO , ŻE ZOSTANIE MU PODANE POD NOS NA SREBRNEJ TACY COKOLWIEK Z SOKOLNICZYCH ZAGADNIEJ JEST SKOŃCZONYM FANTASTĄ I POPROSTU DURNIEM biorąc pod uwagę jak mała garstka ludzi jest w stanie i ma chęci nauczyć "młodych" czegokolwiek.
ale lepiej miec sokolnika z okolic, np. widze, ze dzisiaj mam owlne, wiec jade...To samo moge powiedziec o tobie, drogi kolego...zal...zero zrozumienia
ale lepiej miec sokolnika z okolic, np. widze, ze dzisiaj mam owlne, wiec jade...To samo moge powiedziec o tobie, drogi kolego...zal...zero zrozumienia
dochodze do wniosku ze twoj najwiekszy problem to roszczeniowa postawa - ostrzezenie numer dwa a trzecie to juz ban na pisanie. Troche wiecej pokory i nie dziw sie ze nikt ci nie chce pomoc skoro juz bardzo jasno pokazales wszystkim ze sluchac nikogo nie zamierasz....