Jastrząb + rower

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
pustul3
początkujący
Posty: 80
Rejestracja: śr kwie 22, 2009 11:08 am
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: pustul3 »

Mbartnik napisałeś,że do działu "humor" nie za bardzo wiem czemu, jeżeli ktoś nie ma zbyt dużo kszepy a ptak jest duży(np Jastrząb 1500,a takie widziałem) i dodatkowo ktoś nie jest mistrzem w jeździe na rowerze to może się coś takiego zdarzyć a pozatym lepiej dmuchać na zimne niż narażać i siebie i ptaka
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

myślę że rower jest czymś o co łatwo ptak może sie uszkodzić i nie wydaje mi sie żeby to był dobry pomysł. w Chinach poluje sie z krogulcami z roweru ale z tego co zauważyłem to podczas jazdy ptak jest zakapturzony. z jastrzębiem bym raczej nie próbował. zauważyłem że znakomita większość jastrzębi wpada w panikę na widok tego wehikułu. no chyba że Twó jastrząb będzie sie kapturzył... ale nawet wtedy nie ma 100% pewności że ptak sie nie zerwie. na koniu nie ma ostrych i twardych krawędzi o ktore mozna sie uszkodzić.
Awatar użytkownika
Mbartnik
młodszy sokolnik
Posty: 280
Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
Kontakt:

Post autor: Mbartnik »

Stąd napisałem, iż nadal wierzę w rozsądek i to, że nikt kto nie ma zaufania do swoich umiejętności i "bezpiecznego" podejścia nie będzie brał się za jakiekolwiek udziwnienia.

Poza tym (apropos "rozmiaru" ptaków) w jednym z tłumaczeń wbiły mi się w pamięć rysynki na których "duży koleś" trzyma na palcu "malutkiego ptaka", a na innym "kurdupel" próbuje dźwignąć orła.
Zasady rozsądku w doborze ptaków tyczą się ogółu zwierząt - oprócz terenu i zdobyczy warunkiem powinny być nasze "gabaryty" (fizyczne i psyhiczne)
Ale w tym wypadku nie mam złudzeń - nie raz można zobaczyć jak pies wyprowadza właściciela na spacer; jeździec na koniu dosięga prawie nogami do ziemi, lub odwrotnie - jego nogi ledwo obejmują wierzchowca; rowerzysta garbiący się na za małej ramie i przy byle przeszkodzie przelatujący przez kierownicę, lub tak "wyciągnięty", że zjazd poza utwardzone ścieżki jest niemożliwy.
Więc sądzę, że pisałem w tej idei.

Choć podkreślam, że pomimo powyższego - nadal wierzę w rozsądek co do umiejętności i ich wykorzystania przez próbujących swoich sił w udziwnieniach.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

Mbartnik pisze:Poza tym (apropos "rozmiaru" ptaków) w jednym z tłumaczeń wbiły mi się w pamięć rysynki na których "duży koleś" trzyma na palcu "malutkiego ptaka", a na innym "kurdupel" próbuje dźwignąć orła.
Zasady rozsądku w doborze ptaków tyczą się ogółu zwierząt - oprócz terenu i zdobyczy warunkiem powinny być nasze "gabaryty" (fizyczne i psyhiczne)
czegoś tu nie rozumiem... w myśl tego co pisze ktoś kto jest niezbyt rosły nie może polować z orłem? a dużem facetowi nie wypada polować z drzemlikiem? :shock: dziwne podejście... wielu orlarzy- w tym Kirgizi są niezbyt wysocy. i w czym to niby ma przeszkadzac? jeśli masz siłe udzwignąć orła ( a ma chyba każdy dorosły człowiek, zarówno mężczyzna jak i kobieta) to czemu nie?! akurat gabaryty fizyczne nie mają tu nic do rzeczy. widziłem już zupełnie normalnej postury kobietę która poluje z dużą samicą przedniego i mało tego- osiąga znakomite rezultaty. dobrym sokolnikiem czyni cie wiedza, inteligencja i doswiadczenie a nie centymetry. co do właścicieli psów też kiepskie porownanie. pamiętam na wystawie pokaz psow obronnych gdzie filigranowa dziewczyna prezentowała umiejętności i szkolenie swojego potężnego kaukaza. z drugiej strony widziałem dwumetrowego karka którego w domu zdominował cocker spaniel. albo sie jest mameją i siermięgą albo ma sie jaja. i nie ma to nic wspólnego z budową ciała i siłą fizyczną. zaprawdę dziwaczny ten Twój wywód :neutral:
Awatar użytkownika
Mbartnik
młodszy sokolnik
Posty: 280
Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
Kontakt:

Post autor: Mbartnik »

Hagard nie bardzo mnie zrozumiałeś, ale nie będę nad tym rozpaczał. Wielkość człowieka jak pisałem to połączenie psyhiki i cech fizycznych, a nie tylko wzrost i siła.
Ale mniejsza z tym - na razie usilnie pracuję nad tym, aby być mniej złośliwym, a na pracę nad zrozumiałym dla innych przedstawieniem własnych myśli przyjdzie czas niebawem. Na razie musicie drodzy koleżanki i koledzy zcierpieć moje "dwuznaczne" pisanie i myśli między wierszami (obiecuje, że kiedyś to zmienie).

ISKRA - właśnie 10 minut temu zlazłem zachrypnięty z konia i nie mogę odkleić banana z twarzy. Nie wiem co ludzi bardziej dziwiło; czy drący japę jeździec, czy widok konia, człowieka i drapierznika pędzących w jednym kierunku z wyraźnym zadowoleniem całej trójki :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Jestem Ci winien conajmniej piwo. A koniowi i okolicznym mieszkańcom będę musiał obiecać, że zapiszę się na lekcje śpiewu :oops:
Swoją drogą nie sądziłem, że koń ma tak silne poczucie rytmy (o słuch chodzi oczywiście). Na "obławę" doskonale się galopuje.
tercel
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pn kwie 28, 2008 8:41 pm
Lokalizacja: słupsk

Post autor: tercel »

Nie wtrace w tej dyskusji nic mądrego-ale wydajemi mi się że dużo łatwiej jest zapanowac nad rowerem niż nad koniem-jeżdziłem troszkę i wiem ze konia nigdy do końca nie można byc pewnym. Ogólnie rzecz biorac chyba oba sposoby-przy spełnieniu pewnych warunków - sa fajna alternatywa dla nóg czy samochodu
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

to juz chyba lepiej uderzyc w ostatni trend i sprobowac np Quada zamiast roweru ...
Awatar użytkownika
jarek
młodszy sokolnik
Posty: 230
Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
Lokalizacja: Podebłocie
Kontakt:

Post autor: jarek »

garbus2 pisze:to juz chyba lepiej uderzyc w ostatni trend i sprobowac np Quada zamiast roweru ...
To przerobiliśmy w Kanadzie. Świetna sprawa ;)
Jednak chciałbym zwrócić uwagę na chyba pominięty w tej dyskusji "szczególik", a mianowicie co będzie kiedy nasz pupil poleci za innym rowerem/koniem/Quadem/samochodem :?:
Awatar użytkownika
Mbartnik
młodszy sokolnik
Posty: 280
Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
Kontakt:

Post autor: Mbartnik »

jarek pisze: co będzie kiedy nasz pupil poleci za innym rowerem/koniem/Quadem/samochodem :?:
...sokolnikiem :mrgreen:
Awatar użytkownika
jarek
młodszy sokolnik
Posty: 230
Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
Lokalizacja: Podebłocie
Kontakt:

Post autor: jarek »

Mbartnik pisze:
jarek pisze: co będzie kiedy nasz pupil poleci za innym rowerem/koniem/Quadem/samochodem :?:
...sokolnikiem :mrgreen:
Śmiać się łatwo, ale zgubić ptaka jeszcze łatwiej. Takie przypadki się zdarzały, czasem kiedy puszczaliśmy ptaki a one słyszały w oddali Quada to leciały zobaczyć co i jak.
Mbartnik pisze:...sokolnikiem :mrgreen:
Moja hybryda którą puszczałem do wabidła na wędce tak się kiedyś zagalopowała, że poleciała do gościa który batem krowy poganiał ;) Nie wiem czy bardziej zdziwił się rolnik czy sokół ;)
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

...Nie wiem czy bardziej zdziwił się rolnik czy sokół
A może krowa :razz:
Awatar użytkownika
jarek
młodszy sokolnik
Posty: 230
Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
Lokalizacja: Podebłocie
Kontakt:

Post autor: jarek »

Stachu pisze:
...Nie wiem czy bardziej zdziwił się rolnik czy sokół
A może krowa :razz:
Czy to właśnie nie Ty Stasiu polowałeś na krowy z jastrzębiem :mrgreen:
Awatar użytkownika
Mbartnik
młodszy sokolnik
Posty: 280
Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
Kontakt:

Post autor: Mbartnik »

Kto by pomyślał, że ten temat będzie taki "rozwojowy" :shock: :mrgreen: :mrgreen:
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

Czy to właśnie nie Ty Stasiu polowałeś na krowy z jastrzębiem
Mój ptak nie polował na krowy, on je UJEŻDŻAŁ :mrgreen: Prawda, że emocjonujący widok to był?
kaja
młodszy sokolnik
Posty: 442
Rejestracja: śr mar 26, 2008 2:00 pm
Lokalizacja: z Polski

Post autor: kaja »

Witam no to i ja dokladam ,w zeszlym sezonie hariska sie nauczyla wspulpracy z rowerkem ,wystarczy że podczas zerwania dochylić sie na lewo i ok,smisznie ptak sie sklada jak szybciej troszke się jedzie.(rower ukradli,i po wycieczkach) :mrgreen: PZ.kol
ODPOWIEDZ