Witaj dopiero teraz Ci odpisuje ,a to dlatego że czesto h tylny wbijaja sobie przy zaciskaniu i dochodzi do infekcji,a gdy przytniesz ok 5 mm,tak sią niedzieje i ptakowi wygogniej sie siedzi na rekawicy,nawet jest chwytniejszy ,zatnij ze skosen do tylu,i bedzie ok ,3 -4 razy w roku tak robie PZ kol.
Robilem juz z 7 harrisow i nigdy nie bylo problemow z lapami, pozorna infekacja spowodowana niby nakluciami kantaka moze byc wina mnostwa innych rzeczy. Zaczynajac od siedziska konczac na za wysokiej wadze przy pierzeniu na krotko. Chyba ze, lecisz w takiej zylecie albo przekarmiasz na rekawicy do tego stopnia, ze ptak widzi rekawice jako jedyne zrodlo jedzenia/
Do tego w jakim celu obcinac cos co jest jednym z glownych atutow jastrzebiowatych? A pazur sciety na "ostro" i tak bardzo szybko sie stepi.
Zgadzam sie z tym co piszesz,mój ptak nigdy na szczescie niemial żadnych problemów,pewiem kolega mi tak powiedzial i tak robie .(zapobiegawczo).Widzialem terz jak h wlasinie sobie przebil i to podczas zwyklego karnienia .PZ.KOL
Po dokładnym zrewidowaniu regulaminu zakonu okazało się, że nie ma takiej potrzeby .
Poza tym jeszcze nie obwieściłam mojej braci zakonnej że takiego ptaka posiadam, więc na razie nie ma problemu.
To gyr/saker bez domieszki pere, chociaż głowa wskazywałaby na coś innego. Prawie na pewno to duży samiec, chociaż w citesie ma unknow sex;) Chciałabym napisać jak się sprawdza w lataniu, ale niestety nie mam się tu czym pochwalić Nie mogę z nim dojść do porozumienia, pewnie niedługo będę prosić o rady bardziej doświadczonych kolegów na forum
Pozdrawiam!