WWW.SOKOLNICTWO.PL
Forum Dyskusyjne na tematy sokolnicze

Ogólne - mordercy jastrzebi !!!

iwan.pierwszy - Nie Sty 31, 2010 2:37 pm
Temat postu: mordercy jastrzebi !!!
oni nie dość ze łapią zabijają jastrzębie to jeszcze się tym na forum chwalą!!
http://igolebie.pl/forum/viewtopic.php?t=1581

iwan.pierwszy - Nie Sty 31, 2010 2:48 pm

musicie coś z tym zrobić bo niedługo to będą wklejać zdjęcia z zabitymi ptakami!!!
JoHn DuMbaR - Nie Sty 31, 2010 2:56 pm

Na forum (nawet ostatnio) bylo juz o tym sporo, na szczescie nie wszyscy ci hodowcy deklaruja chec mordu, choc jest ich zdecydowana wiekszosc.
Uderze totalne dyletanctwo, ktore tylko swiadczy o braku zainteresowania tematem drapoli.
A gdyby jeden z drugim troche sie doedukowal to i podejscie by sie zmienilo.
Ci ludzie potrafia tylko oskarzac i szukac kozla ofiarnego, zarzucajac zielnoym, sokolnikom i urzednikom razem wzietym (a przeziec ww nie zawsze maja ze soba po drodze) jakis spisek ktorego padli ofiara. A to wszystko bierze sie tylko i wylacznie z ich wlasnego egoizmu.
Szkoda strzepic jezyka na ludziach, ktorzy za zniknanie kuropatw obwiniaja jastrzebie ktore na zime i tu cytat - ''zmieniaja kolor".
Michał

Stachu - Nie Sty 31, 2010 3:05 pm

Cytat:
na szczęście występuje w naszym kraju nielicznie

To powyższe tyczy się....sokoła wędrownego :shock:
Cytat:
jak sam nazwa mówi jastrząb gołębiarz czyli poluje najczyściej na gołębie ale i tez inne zwierzyny ale to już trochę zadziej .Piszesz ze samica i samiec się różnią wielkością no tak tylko ze gołębiarz ma rozpiętość skrzydeł do 120 cm samica a samiec mniejszy to czemu kury atakuje jastrząb który ma coś około 180 m albo i więcej i co ze niby to tez samiczka gołębiarza ,i nie wmówisz mi tego bo nie raz ten wielki jastrząb u mnie kury łapał jest tego w brud ....... 2x taki jak gołębiarz a na pewno 1,5x

Cytat:
czy Ty wiesz ile jest jastrebi teraz w polsce jest tego plaga i trzeba je wybijac nawet jak to jest nielegalne

Wszedłem na to forum i osiwiałem :evil: , a powyżej macie najbzdurniejsze cytaty, jakie znalazłem TYLKO na pierwszej stronie forum. Co dalej, to dopiero przede mną.... :???:

Stachu - Nie Sty 31, 2010 3:13 pm

Powiem wam, że naprawdę "warto" zajrzeć na to forum. Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć, nie tylko o wyglądzie poszczególnych gatunków ptaków drapieżnych, ale tez systematyki itd. SZOK to mało powiedziane. Herezja do kwadratu :???:
polikarp - Nie Sty 31, 2010 6:07 pm

Stachu napisał/a:
SZOK to mało powiedziane.

Nie bywałem na tym forum :mrgreen:

kaja - Nie Sty 31, 2010 6:39 pm

a to szuje -trzeba by z wedrownym sie tam przejechać-niech popiszą najpierw jak wujek albo ktoś z ich grona to robi i gdzie .Jednak to prawda ktoś kiedyś powiedział gołab+hodowca=.....uj tepić w zarodkuuuuuuuuuuu :cool:
kuba08111994 - Nie Sty 31, 2010 7:09 pm

Przybić za jądra do mostu i dać tępy scyzoryk.
Ogr - Nie Sty 31, 2010 11:19 pm

kuba08111994 napisał/a:
Przybić za jądra do mostu i dać tępy scyzoryk.


To była kara za cudzołóstwo w średniowieczu - tak dla ciekawostki.

Ale co zrobisz? Całemu światu nie przetłumaczysz.

iwan.pierwszy - Nie Kwi 11, 2010 11:34 am

Moderator napisał/a:
EkoSokolnictwo napisał/a:
To co reprezentujecie w tym temacie to kompletne DNO!!!!

ty sam jesteś DNO, ptaki drapieżne zabijają mi gołębie i kurczaki a ja tępię to cholerstwo, natłukłem ich już sporo z KBK-su.
Nie interesuje mnie czy to wędrowny czy inny, strzelam do każdego drapieżcy który
się zbliży do moich ptaków

EkoSokolnictwo napisał/a:
Osobiście gdybym kogoś złapał z próbami takiego kłusownictwa lub z ptakiem to ma taki sajgon że się nie pozbiera.

wiesz co możesz mi zrobić? możesz mnie w d... pocałować, zresztą zapraszam to i na ciebie coś się znajdzie.

EkoSokolnictwo napisał/a:
Jestem zmuszony zgłosić odpowiednim oraganom problem tego tematu i tego forum. Takie skupiska kłusownicze trzeba likwidować. Na przyszłość to pomyślcie co piszecie szczególnie jeżeli o czymś nie macie żadnego pojęcia.


Ha ha ha ha nie rozśmieszaj mnie, administrator tego forum musiałby być głupcem żeby takiego idioty jak ty się wystraszyć.

iwan.pierwszy - Nie Kwi 11, 2010 11:36 am

chyba to juz jest lekki przegiecie
kaja - Nie Kwi 11, 2010 11:11 pm

Spokojnie beknie napewno i to prędzej niż sie zorjetuje jak znam życie. :idea:
Pudlak Waldemar - Pon Kwi 12, 2010 12:00 pm

Panowie być może zamiast walczyć z hodowcami gołębi przy pomocy inwektyw zainicjować ,,program edukacyjny’’
http://igolebie.pl/forum/...967c92965#24837
Jeśli to ocali choć jednego ptaka to na pewno się opłaca!

Pudlak Waldemar - Wto Kwi 13, 2010 12:14 pm

A taki post zaserwowałem hodowcom gołębi ,jak najbardziej z życia wzięty! :lol:

Teraz opowiem Wam historie ze swej młodości jak i początku przygody z gołębiami i kłopotów z jastrzębiami ! Pierwsze ptaki -jak większość młodych zapaleńców miałem z przeróżnych źródeł –później spotkałem na swej drodze starszego hodowcę /około 50/ i za jego poradą i znajomościom /facetowi się chciało zająć nowicjuszem/ Poznałem trzech najlepszych i od nich brałem jajka 3 lęgu i młodziki .Jajka podkładałem pod tą swoją zbieraninę skrupulatnie prowadząc zapiski .Jako dzieciak /miałem około 16 lat , a było to w końcówce lat 70 /chętnie pomagałem przy sprzątaniu gołębników ,dzięki temu poznałem ptaki tych panów , na tyle dobrze ,iż świetnie wiedziałem które z ich ptaków są najlepsze!
U mojego promotora często widywałem ataki drapieżnika na ptaki , byłem niezmiernie oburzony i zdziwiony ,że ten ,,stary wyjadacz’’ przygląda się temu ze stoickim spokojem.
On ze spokojem tłumaczył mi -,,wpadł doktor jastrząb na badania okresowe ‘’—NO SZOK !!
Większości ataków kończyła się nie powodzeniem drapieżnika-wtedy ten Pan stwierdzał mam zdrowe stado !???? Na moje zdziwieni opowiedział mi jak do tego doszedł .
Otóż – kilka krotnie na przestrzeni około10 dni jastrząb atakował tego samego gołębia nigdy nie mogąc go pochwycić po jakimś czasie ptak poważnie zachorował i w krótkim czasie padł! Drapieżnik już wcześniej wypatrzył spadek kondycji ptaka nim jeszcze choroba dała znać o sobie! Ten pan miał około 70 sztuk ptaków którymi intensywnie lotował ściany w domu ,,wytapetowane’’ były dyplomami ,a pułki zastawione pucharami !Ptaki miał zdrowe w najgorszym roku stracił około 10 sztuk / cały sezon deszczowy i zimny/ zchwytanych przez drapieżnika, średnio jastrząb zabijał mu 4 sztuki rocznie. Kiedyś zchwytał mu samca 4 latka który miał wiele czołowych konkursów , a na moje oburzenie i wyzywanie jastrzębia od ,,najgorszych’’ stwierdził –przechodziłem przez to już 30 lat i wiem ,że kondycja tego ptaka spadła na tyle iż skończyły się konkursy ,a by ć może zapobiegło to epidemii w stadzie!
Tymi zasadami i ja kierowałem się przez całą swoją ,,karierę’’ , a trwało to dłużej nisz nie jeden z was żyje ! Zaznaczam , że większość ofiar to były młode nie doświadczone ptaki podatne na choroby wieku młodzieńczego!
Ps
Ptaki zakupione ,,za wielkie pieniądze ‘’trzyma się zamknięte w wolierach rozpłodowych ,a nie wypuszcza !!!!drażniąc sprzedającego !!!
Z poważaniem dla forumowiczów . Waldek.

Wszystkich nie przekonam ,ale może parę ptaków uratuje! :roll:
Oczywiście nie myślałem ich informować ,że pierwsze gołębie były przeznaczone na karmę!
Ale jak mówią ,,starożytni ‘’ górale – jest prawda , tys prawda i gu…. prawda! :lol:

Mamut - Pią Kwi 23, 2010 11:13 am

To wyobraźcie sobie jak mam wesoło wpracy kiedy ja jestem sokolnikiem a mój bezpośredni przełożony (leśniczy) jest hodowcą gołębi :mrgreen:
A tak na serio, jest bardzo wesoło i pozytywnie. Nie mamy na tej płaszczyźnie spięć i często ja opowiadam mu o sokolnictwie a on mi o gołębiach. Zwłaszcza jak trochę popijemy :razz:

Pudlak Waldemar - Pią Kwi 23, 2010 12:10 pm

Przeglądnij to forum dla gołębi do którego link zamieściłem wcześniej dodałem tam później następne posty i użyłem w nich argumenty ,które być może nie w pełni odpowiadają rzeczywistości ,ale są na tyle przekonujące że można ich użyć w dyskusji ! :mrgreen:
Pavvlak - Pon Maj 31, 2010 10:57 pm

Po 1 chciałbym się przywitać gdyż jestem Tu nowy- zatem Witam wszystkich!

Od jakiegoś czasu przeglądam to ciekawe forum powoli zbierając doświadczenie i wiedze teoretyczną. Jakież było moje oburzenie gdy przeczytałem wątki na forum gołębiarzy, mało tego - jeden delikwent (moderator w dodatku) z mojego miasta radzi jak łapać w wiadomych celach jastrzębie! No krew zalewa!!! Ja wiem że gołębie stają sie celami ataków ale do **** przecież łapanie ich i okaleczanie (a nie daj Boże zabijanie) to barbarzyńskie znęcanie sie!
Mieszkam praktycznie na obrzeżu miasta i nie dalej jak 100 metrów od mojego bloku pewien sokolnik ma hmm z 10 ptaków a w tym pięknego Kruka, przy czym jak dla mnie niesłychanie mądrego. Góra 30 metrów dalej stoi duży gołębnik i nie słyszałem żeby pasje obu Panów kolidowały ze sobą. Wszystko zależy od podejścia, kolega pare postów wyżej dobrze zaznaczył że ofiarami są chore gołębie itd. Zabijać jastrzębie bo czasem polują na gołębie to tak jakby zabijać kierowców samochodów bo czasem powodują wypadki...

PS: Przepraszam za chęć użycia niecenzuralnego słowa ale nerwy działają :evil:

Animal - Pon Maj 31, 2010 11:02 pm

" przecież łapanie ich i okaleczanie (a nie daj Boże zabijanie) to barbarzyńskie znęcanie sie!" powiem Ci niestety jaka jest prawda. Lepiej jak zabije jastrzębia ale on nie będzie się męczył, niż utnie mu nogę i puści żeby ten umarł z głodu :(
iwan.pierwszy - Sob Lut 26, 2011 2:11 pm

niewiem czy było klatka
JoHn DuMbaR - Sob Lut 26, 2011 2:28 pm

Taka formulke wrzucil na swoja strone, twierdzi ze to tylko do badan naukwoych etc i ze nalezy uzywac zgodnie z prawem, patrzac na komentarze na YT mysle ze sprzedalby kazdemu. Jak ktos ma ochote niech sprawdzi go czy nie sprzeda...

The user of catching devices is fully responsible for the process of catching birds and for obeying valid regulations and laws in the country, where it is used. It means especially devices, in which a live bait is being used.
Sale of catching devices only to authorized individuals or institutions.

Pelerin - Nie Sie 21, 2011 10:57 pm

Może nie jak w temacie bo i ptak inny i jeszcze żyje:
http://www.forum.lasypols...pic.php?t=23502
Czy ma czy nie ma pęt nie napisali ale moze komus poszedł raróg?

Pelerin - Nie Sie 21, 2011 10:59 pm

A jednak miał obrączki nie doczytalem linka.
mirek - Nie Sie 21, 2011 11:17 pm

poszedł samiec nie mi ale znam kogoś komu poszedł ciekawe co i jak z tym klimatem będzie muszę zadzwonić co i jak i z kąt ten raróg był
Pudlak Waldemar - Nie Sie 21, 2011 11:48 pm

,,Raróg miał obrączki: jedną z numerem, drugą z adresem strony internetowej hodowcy z Wiednia. Nawiązano z nim kontakt. Ucieszył się. W przyszłym tygodniu zapowiedział przyjazd do Polski.''
Jeżeli ptak był kupiony do polski to właściciel będzie musiał wybrać się po niego do Wiednia ! :lol:

Maciek P - Nie Lis 20, 2011 9:05 pm

aukcja... (min.: jastrząb)

http://allegro.pl/kozly-medaliony-i1940773683.html

siku2560 - Wto Sty 03, 2012 9:22 pm

Ostatnio podczas rozdania nagród za sezon lotowy w moim oddziele pewien hodowca i jak twierdzi ''przyjaciel i miłośnik wszystkich ptaków'' zaczął chwalić się jak złapanemu jastrzębiowi poprzycinał ''do zera'' szpony i wyrwał mu pióra z ogona, ale jak stwierdził liczyło się to, że ptak wrócił na wolność, a on pozbył się wroga swoich gołębi i kurczaków.
Maciek P - Nie Sty 15, 2012 8:13 am

Preparowane/wypychane jastrzębie jako internetowe oferty :!:

http://tablica.pl/oferta/...zab-IDzcqF.html
http://tablica.pl/oferta/...zab-IDAYCd.html

Vega - Nie Sty 15, 2012 9:34 am
Temat postu: :(
No niestety kiedyś było tego mnóstwo w domach cos takiego na chwile obecną może trochę się to uspokoiło.
Obecnie hodowcy gołębi robią największe szkody i najgorsze ze ciężko ich ukarać i udowodnić i to że nie zaprzestaną.

mini sowiarz - Nie Sty 15, 2012 9:34 pm

A czy takie sprzedawanie każdego takiego ''trofeum'' jest legalne? Mogę się założyć, że te ptaki nie miały potrzebnych dokumentów przed preparowaniem.
Stachu - Nie Sty 15, 2012 10:11 pm

mini sowiarz napisał/a:
A czy takie sprzedawanie każdego takiego ''trofeum'' jest legalne? Mogę się założyć, że te ptaki nie miały potrzebnych dokumentów przed preparowaniem.

:cry: :cry: :cry:

Lotion - Nie Sty 29, 2012 7:40 pm
Temat postu: coś sensowengo
Panowie napiszcie więc czy jest jakaś możliwość aby zapobiec atakom gołębiarza. Sam jestem Hodowcom gołębi - nie nazywajcie wszystkich co mają gołębie mordercami - i w tym roku jedna parka - prawdopodobnie para gołębiarza pozbawiła mnie kilkunastu sztuk.
Przyznam, że te lepsze ptaki trzymam w wolierze a reszta sobie gania i nie raz obserwowałem jak mi brał ptaka czasem pudłował. Nie raz naprawdę warto było popatrzeć.
No ale do rzeczy czy jest jakaś skuteczna metoda odstraszenia itp. czy to już tak musi pozostać siła skrzydeł na siłę skrzydeł??

garbus2 - Nie Sty 29, 2012 9:27 pm

do zera na pewno sie tego typu zdarzen nie pozbedziesz. Niemniej jesli nie masz gołębnika pod lasem i z zegarkiem w ręku nie wypuszczasz gołębi o tej samej porze to niewiele więcej jestes w stanie zrobic. Moze hodowla selekcyjna gołebi - przeciez jastrzebie sa wszedzie nie tylko w okolicy wlasnego golebnika wiec eliminowanie tego typu zagrozenia we wlasnym obrebie tylko pogorszy sprawe bo jak taki "nieswiadomy" golab pojdzie na loty to przy pierwszym starciu z jastrzebiem zakonczy kariere
Lotion - Nie Sty 29, 2012 9:33 pm

tak też myślałem niech więc walczą i jedni i drudzy taka natura.
dziękuję za odpowiedz

mirek - Nie Sty 29, 2012 10:00 pm

może jakaś broń hukowa np race te zwykłe czerwone co lecą drą się a na końcu wybuchają
jeśli stoisz i pilnujesz swoich gołębi to może poskutkować
ojciec mojego kumpla który też był gołębiarzem właśnie tak załatwiał większość problemów tego typu

mini sowiarz - Nie Sty 29, 2012 10:56 pm

///
Pudlak Waldemar - Pon Sty 30, 2012 12:16 am

Około 30 lat hodowałem gołębie -jesienią ,,wypuszczałem'' około 10 późnych młodzików jako haracz dla jastrzębi ...zwykle na wiosnę zostawało ich nie wiele , ale za to reszta stada była w ,,miarę nie naruszona '' .Młode gołębie są na tyle ,,durnowate '' i słabsze od starych ,że jak były w ciasnej grupie nad drapieżnikiem i wznosiły się coraz wyżej niekiedy próbowały jako pierwsze po przez pikowanie minąć jastrzębia i dopaść gołębnik przed nim ....to były na prawdę niesamowite ataki ....czasami takiemu młodemu udało się wymanewrować drapieżnika ,ocalić siebie i odciągnąć go od reszty stada !Ale cóż nie każdy jest skłonny utrzymywać dodatkowe gołębie po to by drapieżniki miały co jeść ! :wink:
Lotion - Pon Sty 30, 2012 5:47 pm

co do broni hukowej to hoduję gołębie wysoko lotne wiec gdy się spłoszą to byłby duży problem. Gołębie późne też mam ale ten gołębiarz jest mocno cwany:) nie daleko są krzaki wykorzystuje więc elem. zaskoczenia skurczybyk jest naprawdę dobry i zdeterminowany nie odpuszcza. Jedynie lepiej jest jak stoję blisko gołębnika nie ma na tyle śmiałości. Wyjście jest takie by mieć gołębie w wyższej formie jak on wtedy szanse są sporo większe, a wiadomo jak są mrozy to człowiek dorzuci "gadzinie" nich więcej pojedzą i tłuszczyk się odkłada.
Takie mam pytanko jeszcze czy myszołów zaatakuje gołębia - nie z przypadku nie z zaskoczenia tylko np na otwartej przestrzeni?
Mam tu taką parkę w okolicy i dziś jak przelatywał nad wolierą zrobił taki zwrot niby atak niby coś zauważył??

jerzy226 - Pon Sty 30, 2012 8:08 pm
Temat postu: mordercy jastrzebi
witam //jastrzab napewno jest drapierznikiem ,ale jego środowisko jest ciagle zmniejszane zeby życ to musi,polowac a że to sa golebie ale nie zawsze ,lasy sa puste bez ptakow nawet sojki przeniosly sie do miejsc zabudowanych i to jastrzab poluje w obrebie zabudowan i jest za to tepiony przez hodowcow golebi i w dalszym ciagu mysliwi do nich strzelaja .jak by szlo policzyc ilosc golebi do jastrzebi to jastrzebie 30 procent a golebie 70 i o jakiej duzej populacji golebiarza pisza .czlowiekowi wszystko wadzi a sami narobili tego bagna stosujac pestycydy i prochy zatruli wszystko od pol i rzek po morza .ptaki co tam zyly to ich juz niema bazanty na lekarstwo kuropatwa wcale zajece ,pojedyncze sztuki a kroliki to mazenie .jak tak dalej pojdzie to sami sie zniszczymy.ludzie musza pomyslec ze wszystko chce zyc a nie tylko golebie ....moze w innych rejonach jest lepiej ale jak widze to niezabardzo .ja mysle ze golebie to plaga wszedzie ich pelno miasta zapchane dworce przenosza choroby i inne dziadostwa i zaden nic o tym nie pisze .a do tych co zastawiaja sidla to by sami musieli w nie wpasc zeby zrozumiec ze ten jastrzab tez ma prawo do zycia .
mini sowiarz - Pon Sty 30, 2012 8:57 pm

jerzy226, bardzo pouczająca wypowiedź, która pomaga otworzyć oczy na dzisiejszy świat. Jednak sam jestem hodowcą gołębi i mogę powiedzieć, że choroby przenoszą tylko gołębie dzikich populacji, bo od ubiegłego roku, aby gołębie mogły pojechać na lot muszą być przebadane przez weterynarza i posiadać zaświadczenie o stanie zdrowia.
JoHn DuMbaR - Pon Sty 30, 2012 9:39 pm

A mi sie wydaje ze Pan Jerzy strasznie fatalistycznie ten swiat widzi. Wypowiedz bardzo mocno tendencyjna i moim zdaniem nie do konca odzwierciedlajaca panujace realia. Poza tym proporcje powinny byc raczej 0,3% - 99,7%...
przy okazji pozdrawiam birkuta

Birkut06 - Pon Sty 30, 2012 11:25 pm

Dzięki. Trzymam się jakoś, choć lekko nie jest...
Pudlak Waldemar - Wto Sty 31, 2012 9:37 am

Do niedawna sam lotowałem gołębie ....Członków zrzeszonych w w ,,trójkącie '' Gliwice-Rybnik-Racibórz jest około 1000 -każdy ma średnio 75 szt ptaków /część ma około 200 część około 50 /-do tego dodajmy tyleż samo hodowli gołębi ozdobnych i ,,zwykłych trzymaczy '' -jeżeli doliczymy gołębie miejskie -to jest ci tego ,,dobra'' pod dostatkiem .Jeżeli porównamy to do ilości gniazd /czynnych / Jastrzębia szacunkowo licząc około 20 na tym obszarze-to raczej bym się skłaniał do szacunków Michała . Zakładając ,że skuteczność ataków jastrzębia jest około 1 do 15 i to nie co dzień to i tak Jastrzębie mają co jeść i otrzymuje się w miarę stabilna populacja tych drapieżników mimo nie legalnych odstrzałów czy wyłapywania ich przez hodowców gołębi .Po za tym jastrzębie mają swoje rewiry które patrolują w miarę o tych samych porach dnia co stwarza złudzenie ,że jest ich ,,pełno'' bo są widywane przy odrobinie szczęścia prawie codziennie ,a że to cały czas ten sam ptak lub ta sama para ........Nawiązując do wypowiedzi Jurka- to fakt ,że środowisko gdzie mogą zakładać gniazda się kurczy i ,,schodzą na psy '' gniazdując po ,,krzakach'' śródpolnych ,a nie jak niegdyś w ,,zwartych lasach mieszanych lub sosnowych ''....ale cóż ,,cywilizacja ''....... :neutral:
mirek - Wto Sty 31, 2012 12:50 pm

to wszystko kwestia rejonu w jakim się mieszka
ja od siebie mogę powiedzieć że u mnie jest tego dużo
często łapią ptaki coraz głośniej jest o tym że gdzieś tam kogoś złapali
łapanie i zabijanie jastrzębi jest wszech obecne czy to z powodu gołębi czy to przy OHZ-tach gdzie ginie podobno całkiem sporo drapieżników
nie wspomnę o normalnych przy domowych hodowlach jakiejś drobnej zwierzyny
obrywają myszaki jastrzębie i inne ptaki drapieżne
co do płoszenia drapieżników to straszaki się sprawdzą bo jak gołębie masz wylatane i latają wysoko to jastrząb nawet nie ruszy palcem aby coś takiego gonić zrobi to jak już było wspomniane jak będzie miał okazje zaskoczyć ofiarę a wtedy często jest to dogodna okazja na strzelenie i odstraszenie agresora :)
bo wykładanie mu gołębi pod nos sprawi tylko tyle że drapieżnik się naje i śmiało będzie przylatywał po więcej i robienie stołówki w okolicach terenu w który latają gołębie nie ma sensu
chyba że ktoś chce dokarmiać i uzyskać kompromis niech to robi gdzieś na lesnych polanach lub daleko od miejsca hodowli gołębi
bo tak jak waldek wspomniał
ptaków drapieżnych nie ma nie wiadomo ile jak zwykle najwięcej myszaków
ale jak ktoś będzie chciał dokarmić wszystkie to musiało by pójść sporo gołębi :)
i na koniec dodam że klatek nie musi być sporo i ludzi łapiących ptaki aby to przynosiło rezultaty

mini sowiarz - Wto Sty 31, 2012 5:33 pm

A słyszał może ktoś z Panów o odstraszaczu jastrzębi z nagranymi na płycie odgłosami sów? Sam mam, ale nigdy nie stosowałem i się zastanawiam czy to w ogóle ma sens.
Lotion - Wto Sty 31, 2012 9:25 pm

Jerzy z tą wypowiedzią sam się wykluczasz piszesz że gołębie to dziadostwo które tylko przenosi choroby, plaga wszędzie ich pełno --- ale one też chcą żyć jak piszesz!!
Zapytaj kolegów którzy lotują i siedzą konkretnie w temacie ile mają asów na gołębniku??
Pamiętaj gołąb gołębiowi nie równy. Są fenomeny i te przeciętne zresztą w sokolnictwie jest tak samo.
A nie wierze że jak ktoś latał ze swoim pupilem np: pustułką itp i nagle go zabił dzikus - to nie uwierzę że powiesz sobie no cóż tak ma być każdy chce żyć tylko ciśnienie skacze kolo 200 i pewnie parę epitetów w jego kierunku poleci. Więc tak jak zauważyłeś ja pytam o metodach zapobiegania takim sytuacją bez robienia krzywdy drapieżnikowi.

Vega - Wto Sty 31, 2012 10:23 pm
Temat postu: ;/
Prawda jest taka że walka między nami a hodowcami gołębi będzie zawsze.. Psa na smyczy się nie utrzyma by się nie pogryzł z sąsiada psem a co dopiero ptaki.
Staram się zrozumieć ludzi którzy dadzą kwotę X za gołębia a sprzątnie mu jastrząb pierwszego dnia.
W końcu za sokolnictwem też idą kwoty X i co tu dużo mówić ptaka szkoda ale i mamony..
Ale widząc klatkę na ptaki aż mną trzęsie..
Myślę ze ten problem istniał istnieje i będzie dalej.. My tylko możemy walczyć z kłusownikami a oni z jastrzębiami. BYLE BY TYLKO KREW SIĘ NIE LAŁA :p

jerzy226 - Sro Lut 01, 2012 12:43 am
Temat postu: mordercy jastrzebi
witam ,kol lotion //dlaczego sie wykluczam na temat golebi nigdzie nie napisalem ze sa dziadostwem ,tylko ze przenosza choroby i inne dziadostwo .ja mialem na mysli golebie ulic miast parkow ,tylko zobatrz jak one wygladaja ,bez palcow o jednej nodze itp.i maja jedna przewage nad drapierznikami ze nikt ich nie eliminuje mnoza sie na potege wszystko zasrane .a hodowcy golebi pocztowych to niektorzy to maniacy ,nic nie widza tylko golebie .znam ich duzo u nich jastrzab to jest spoko jak jest martwy .my ktorzy mamy ptaki drapierzne nie chwytamy golebi //a hodowcy golebi pocztowych tepia jastrzebie nagminnie .a jak komos zwrocisz uwage ze to nie humanitarne i jastrzebie i myszolowy sa pod ochrona to cie wysmieja .my tu na forum mozemy pisac co chcemy i co to zmieni ja uwazam ze czlowiek musi zmienic swoje podejscie do drapierznikow ,to wtedy to cos da ..
Pudlak Waldemar - Sro Lut 01, 2012 7:07 am

Taaaa..... większość odpowiedzialnych hodowców od późnej jesieni po wczesną wiosnę ma gołębie zamknięte i ,,miejskie'' gołębie to nie zła alternatywa dla jastrzębia -coś jeść musi !
A że właśnie te ,,miejskie '' nie są odrobaczane ,ani nie stosuje się żadnej profilaktyki przeciw chorobom to niestety są siedliskiem i wylęgarnią wszelakich chorób co z kolei do pewnego stopnia eliminuje mniej odporne drapieżniki .Konkluzja się nasuwa oczywista - Jastrzębie to nie mają łatwego życia w naturze ,a i długie zwykle nie jest ....... :???:

Birkut06 - Sro Lut 01, 2012 7:34 am

jerzy226 napisał/a:
zobatrz


Widzę postępy... Po "t" zawsze piszemy "rz"

jerzy226 napisał/a:
jak komos zwrocisz uwage
to się nauczy.

Karzdy kto tu wejdzie zobatrzy rze jest dyskósja na poziomnie. Tak tszymać.

JoHn DuMbaR - Sro Lut 01, 2012 9:35 am

:)
mini sowiarz - Sro Lut 01, 2012 2:45 pm

///
JoHn DuMbaR - Sro Lut 01, 2012 2:49 pm

Kuba...mysle ze juz czas:)
kuba08111994 - Sro Lut 01, 2012 4:14 pm

,,Były prośby, były groźby nic to nie przyniosło
Masz zakaz pisania - który usunę wiosną,
Gdy to nie pomoże Sowiarzu kochany
Adres twój IP będzie zablokowany.
Zasady tego forum są proste i znane - kto nie pisze na temat ten kończy z banem " :twisted:

Michał mówisz i masz :mrgreen: :mrgreen: A i reszta forumowiczów odetchnie


Wasz oddany Kuba.

Stachu - Sro Lut 01, 2012 4:16 pm

Poeta z Koziej Wólki :mrgreen: tylko i mnie nie zablokuj :neutral:
garbus2 - Sro Lut 01, 2012 7:22 pm

JoHn DuMbaR napisał/a:
Kuba...mysle ze juz czas:)


ufff. popieram

jerzy226 - Czw Lut 02, 2012 7:30 pm
Temat postu: re
witam //widze ze ,niektorzy z forum ,to duzo potrafia zwlaszcza pan [birkut] wytyka ze sie pomylilem napisalem [rz ]a mialo byc [cz ]to kwestia przeoczenia //inni tez popelniaja bledy i jakos to przechodzi ,to forum nie jest /dyktandem z poprawnej pisowni /ale otwartym forum o ptakach drapiznych.niedlugo trzeba bedzie prosic ,,pr.Miodka o wykladnie o poprawnym pisaniu ,a to co pan napisal na dole w swoim poscie to jest niesmaczne co to ma byc tylko nasmiewanie sie z kogos [to swiadczy o niecheci do drugich osob z forum ].zgadzam sie z dumbarem,ze ta populacja jastrzebi o ktorej pisalem to napisalem na wyrost moze bedzie okolo 3 procent.dlatego trzeba eliminowac wszelkie pulapki zastawiane przez hodowcow golebi i gnebic pseldo mysliwych strzelajacych nie tylko do jastrzebi ale do myszolowow ,krogulcow,ale jeszcze uplynie duzo wody niz sie cos w tej kwesti zmieni..
Birkut06 - Czw Lut 02, 2012 7:44 pm

Ale poprawę widać... Tak trzymać!

Brawo i pozdrawiam.

JoHn DuMbaR - Nie Lut 19, 2012 8:14 pm

http://www.koo.org.pl/akt...zelony-w-polsce
Grzegorz - Nie Lut 19, 2012 9:19 pm

To jest POLSKA właśnie głąby strzelają gdzie popadnie bo przecież trzeba przestrzelić broń. :cry: Przejechał by się do Warszawy na ul. Wiejską tam by miał gdzie przestrzelić .
mirek - Nie Lut 19, 2012 9:27 pm

nawiązuje to do tematu niedawno poruszanego w innej części forum
Birkut06 - Pon Lut 20, 2012 1:56 pm

Grzegorz napisał/a:
To jest POLSKA właśnie głąby strzelają gdzie popadnie bo przecież trzeba przestrzelić broń. :cry: Przejechał by się do Warszawy na ul. Wiejską tam by miał gdzie przestrzelić .


Strzelanie do zwierząt chronionych nie ma nic wspólnego z przystrzeliwaniem broni. To jest zwykłe kłusownictwo. Broń przystrzeliwuje się przy użyciu tarczy( śrutową zresztą rzadko ).

Grzegorz - Pon Lut 20, 2012 2:10 pm

"Przestrzelenie broni" miało nie znaczyć dosłownie przestrzelanie broni bo wiadomo że od tego jest strzelnica. Chodziło mi tu o tok myślenia osoby która to robi bo tak o sobie strzele bo co mi tam będzie latało ptaszysko. Co do kłusownictwa można to tak nazwać ale oni nie robia tego dla pozyskania z tego zwierzaka jedzenia (mięsa) tylko o tak sobie. Ale nie ważne może się mylę :oops:
mirek1 - Pon Lut 20, 2012 2:10 pm

Witam
Takie zdarzenia są od lat powtarzającym się zjawiskiem.Zastrzelone na polach myszołowy, jastrzębie to nie rzadkość a i 98% zastrzelonych ptaków ginie od broni śrutowej(wniosek nasuwa się sam)taka to smutna prawda.
pozdrawiam

szysza - Wto Lut 21, 2012 12:09 am

takich ludzi sama bym po prostu "przestrzelila" ...
mirek - Wto Lut 21, 2012 9:29 pm

a co byś zrobiła z takim orłem jak byś widziała np jak zjada zająca a ze środka wylatują młode o tej porze roku ? to samo z sarną
nie tłumacze takich zachowań ale gatunki chronione to pojęcie bardzo opaczne i w wielu przypadkach zle nakładane na poszczególne rodzaje zwierzyny owocuje utratą drugiej
często jeden gatunek ma wpływ na kilka innych
strzelanie do orła w tym przypadku głupota
ale rozmowy o strzelaniu myszaków i jastrzębi to już inna sprawa
niech się wypowiada ten kto jest świadom tego co człowiek wyrządził i co musi robić aby to naprawiać
nie zawsze to jest miłe ale gdy tak daleko to zabrnęło to trzeba poszukać miejsca dla każdego nie tylko zapatrzeć się w jeden cel i majestat a o innych zapominać

szysza - Sro Lut 22, 2012 5:35 pm

Ale takie są prawa natury...
mirek - Sro Lut 22, 2012 7:56 pm

najgorsza z możliwych odpowiedzi
to jak ja strzele do ciebie to też będziesz tak myślała ?
skoro namieszaliśmy warto by coś z tym zrobić nie sądzisz?

szysza - Sro Lut 22, 2012 8:49 pm

No dobra... zalozmy strzelisz do mnie, ale Cie znajda i zamkna! (a jesli ktos strzeli do Ciebie? pisales, ze Jastrzab zabija zajace, itd...
lancuch pokarmowy.. tak samo tutaj mozesz strzelic do mnie, ale ktos tez strzeli do Ciebie, pomysl o tym z tego punktu widzenia)
a kto sie przejmie ptakiem...
no tak! to tylko Jastrzab, a biedne Zajaczki gina, bo natura jest bezlitosna!

sorry, mozesz uznac, ze to tylko gadanie pisklaka, bo tak jak narazie jestem postrzegana na Forum, ale mnie to nie obchodzi, bo mam wlasne zdanie i przy nim pozostane, wybacz... :]
pozdrawiam Szysza :)

przepraszam za brak polskich znakow...

mirek - Sro Lut 22, 2012 9:19 pm

twoje zdanie jest tak samo istotne jak i moje i rozumiem cię że je masz
ale chodziło mi o to że płakanie tylko nad ptakami jest już nad wyraz męczące
zamiast gadać i przeżywać można coś robić
przedniak zginął na darmo
ale czy na darmo giną inne zwierzęta
nie wolno obwiniać tylko lisa
zresztą ten temat jest dość zawiły i trzeba otworzyć oczy aby coś zobaczyć
nie wiem czy widziałaś albo czy wiesz gdzie zająć wydaje na świat swoje młode ?
płynę w swoich wypowiedziach i skacze z miejsca na miejsce ale temat jest tak rozległy że nie wiem za co się zabrać
aby powróciła zwierzyna drobna trzeba by było robić nakłady ogromnych pieniędzy wtedy nie trzeba by było zabijać innej zwierzyny
albo wsiedlać w miarę możliwości ale tępić lisy koty psy ogólnie wszystkie drapieżniki z wyłączeniem bardzo rzadkich

szysza - Sro Lut 22, 2012 9:48 pm

no tak... hehe
masz racje poniekad, ale mialbys serce zastrzelic cos co kochasz?? heh ja sobie tego nie wyobrazam...

mirek - Sro Lut 22, 2012 10:14 pm

a czy lis jest innym zwierzęciem niż jastrząb w sensie moralnym
nie chciał bym aby strzelano do jednego i drugiego
wiem tylko że jak się nie podejmie kroków to nie będzie na co polować sokolnikom
chyba że z orłami na sarny i na te lisy :)
są rejony polski w których jest sporo zająca kuropatwy i bażanta
ale gdzie indziej jest już cienko

Stachu - Sro Lut 22, 2012 11:00 pm

szysza napisał/a:
mialbys serce zastrzelic cos co kochasz?? heh ja sobie tego nie wyobrazam...

Oho, koleżanka z tych "innych", o ile dobrze zrozumiałem (znaczy anty-myśliwska)... Chyba, że
szysza napisał/a:
mialbys serce zastrzelic cos co kochasz

to chodziło o orła z dyskusji powyżej.
Ja moich poglądów nie będę tu wywalał, bo zbyt to skomplikowane.

mirek1 - Pią Lut 24, 2012 6:47 pm

Witam
Wracając do sprawy zastrzelonego orła przedniego.
Przecież wiadomo gdzie został znaleziony,w jakim terenie czyli wiadomo do jakiego koła łowieckiego dany teren należy,wystarczy sprawdzić w książce wyjść kto jest wpisany kto się wpisywał a oczywiście jest też śrucina z której dostał by porównać zrobić analizę przecież ten ptak leżał obok ambony myśliwskiej a te mają swoich fanów (każdy ma swoją ulubioną ambonę)ja tu problemu nie widzę , chyba że ktoś wyszedł na indywidualne polowanie nie wpisując się do książki.Chciał bym by sprawa doczekała się sprawiedliwego końca.Etyka przede wszystkim.
pozdrawiam

JoHn DuMbaR - Pią Lut 24, 2012 6:59 pm

Kolego nie wiem na jakim swiecie zyjesz ale jesli myslisz ze na podstawie wpisu do ksiazki da sie udowodnic komus wine to jestes w glebokim bledzie, analizy balistyczne srutu do broni gladkiej brzmia rownie kuriozalnie.
mirek1 - Pią Lut 24, 2012 7:21 pm

Kolego przecież napisałem że etyka przede wszystkim dla chcącego nic trudnego a może ktoś się pochwalił że palnoł drapola wśród swoich kolegów?
Właśnie w takim dziwnym świecie przyszło nam żyć, że ludzie którzy polują którzy powinni dbać o stan zwierzyny nie potrafią odróżnić jastrzębia od myszołowa czy dzika od żubra hahaha (już taki przypadek był a potem głupie tłumaczenie ).Chociaż trochę samodyscypliny chociaż ciut zainteresowania ze strony tych ludzi by się przydało bo często jest tak, że kandydat który się stara zagina starych wyjadaczy i co wyjadacze dalej polują a kandydat jest odsyłany z kwitem.TAKI to świat w którym żyje kolego (myślę że nie tylko ja )
PS.nie chodziło mi tu o analizę kryminalną czy balistyczną rodem z kryminalnych zagadek ale o nr.śrutu a później porównaniem go z tym co maja myśliwi w danym obwodzie
pozdrawiam

JoHn DuMbaR - Pią Lut 24, 2012 7:25 pm

Kolego po pierwsze ten kto strzeli z pewnoscia sie pochwali takim samym kretynom jak on, po drugie zapewne jesli w kole jest ktos bardziej etyczny i tak bedzie milczal bo nie bedzie chcial zeby go z kola wypier**** (dowodow i tak brak wiec po co ma umoczyc) po 3cie nie brnijmy w to dalej bo ostatni taki temat o mysliwych skonczyl sie wywaleniem z forum kocheleta :) nie chce byc nastepny
Animal - Nie Mar 04, 2012 11:04 pm

http://www.fotoprzyroda.p...0,60.htm#282371

nr.80

Potraficie to jakoś skomentować? Bo ja nie..

JoHn DuMbaR - Pon Mar 12, 2012 9:41 pm

troche w innym tonie
ps: czy tylko ja jestem za przywroceniem odstrzalu czarnuchow?
http://zwierzeta.wm.pl/95...ed-krukami.html

Raven_Corvus - Pon Mar 12, 2012 10:00 pm

Popieram, nie tylko dlatego, że napadły Bielika. Natura taka kolej rzeczy. Kruków jest poprostu za dużo ich liczebności chyba się nie kontroluje...
jerzy226 - Wto Mar 13, 2012 5:35 pm
Temat postu: mordercy jastrzebi
»witam //panowie to kto temu wybijaniu jastrzebi leb ukreci .czlowieka nieda sie zresocializowac .bo niektorym wszystko przeszkadza ,a odnosnie tego bielika co go kruki niby napadly ,to ja osobiscie w to niewierze /owszem moga ptaki nekac w locie sam widzialem ,mozliwe ze bielik byl otruty lub oslabiony ,i w nim kruki widzialy potecialna ofiare ,zdrowy niczym nie oslabiony bielik to potezny rywal ktory praktycznie nie ma wrogow .najwiekszym wrogiem jest czlowiek i jego metody zabijania .
JoHn DuMbaR - Wto Mar 13, 2012 7:37 pm

Myślę, że każdy kto widział kilkanaście/kilkadziesiąt kruków w akcji wie że z nimi nie ma żartów. Bielik mógł być nie do końca sprawny, niemniej zgadzam się z Przemkiem. Swoja drogą mógłby zmienic nick np na aggaddict :)
flayer - Wto Mar 13, 2012 9:00 pm

Po części się z Tobą nie zgodzę, Jerzy. Bielik to, jak to jeden z moich kolegów określił "duży klusek" - kiedy przy padlinie jest kilka kruków, mogą okazywać agresję wobec bielika i, ujmując to kolokwialnie "pogonią mu kota". Przecież przy swoich warunkach bielik mógłby polować na "grubą" zwierzynę tak jak przedni a jest raczej rozsmakowany w padlinie. Z tego co się orientuję to przedni jest "szanowany" i żaden chłystek mu nie podskoczy a pogonienie bielika to nic wielkiego dla kilku kruków. Ale co do człowieka się zgadzam. :)
Pozdrawiam.

janek - Wto Mar 13, 2012 9:12 pm

Widziałem jak kiedyś małego pieska na osiedlu zaatakowały.
Raven_Corvus - Wto Mar 13, 2012 10:42 pm

Uwazam, ze nie ma co porownywac bielika z przednim, to jak jastrzab i myszolow. Kruka jest za duzo i nikt mi nie powie, z roku na rok coraz wiecej, widac go nawet w miastach, co prawda bardziej nad miastami ale to tylko kwestia czasu i bedzie drugi Londyn. Co tu sie dziwic duzych rozmiarow ptak, jak na nasze warunki o inteligencji 6 latka, bez praktycznie zadnego wroga w naturze. Jest on chyba jedynym gatunkiem o takiej tendencji rosnacej, w takim tempie, w naszym kraju.

Co do zmiany nicku mysle, ze aggAdicted moglo by byc :] ale nie wiem czy da sie zmienic(?) Cos w tym jest, raczej szczescie nowicjusza ale moja samica odziwo nie zarla samca, on odziwo sie jej nie boi. Wystarczy, ze sie ruszy i zaczynaja sie toki non stop siedzi przy gniezdzie, a wczoraj slyszalem jak ona sie odzywala, trzymac kciuki!! I cos co Michala zainteresuje mam w parze samca raroga z samiczka raroga :] i tez zaczely sie odzywac.

flayer - Wto Mar 13, 2012 11:31 pm

Jeżeli gabaryty uznamy za podobieństwo a nisze troficzną i "charakter" za różnicę to czemu nie ? :)
Co do liczebności kruków, to w ostatnich 2 latach jest najwyższa, od 11 lat.

Pudlak Waldemar - Sro Mar 14, 2012 12:14 am

flayer napisał/a:
Przecież przy swoich warunkach bielik mógłby polować na "grubą" zwierzynę tak jak przedni a jest raczej rozsmakowany w padlinie.
Pozdrawiam.


Z tym też jest różnie ....Mamy tu pod Raciborzem bieliki gniazdujące -tradycyjnie łapią ryby na stawach i odrze ale często łapią kaczki ,łyski ,a jeden z kolegów z pracy ostatnio mi mówił ,że spotkał go na świeżo zabitym zającu -ptak porzucił zdobycz na chwilę i gdy człowiek się oddalił na ,,bezpieczną ''odległość powrócił do szaraka . Bielik to po prostu oportunista korzystający z okazji .Najprawdopodobniej ptak musiał być z jakiś powodów osłabiony /ciekaw jestem czy zrobiono mu prześwietlenie / może by się okazało ,że ma śrut w sobie..... Jak myślicie co kruki by mu musiały zrobić i czy to możliwe by ptak po odpoczęciu nie został zwyczajnie wypuszczony po godzinie ?Często widuję sytuacje jak gawrony nękają pustułkę czy krogulca -te ptaki zwykle są przeganiane bez problemu /gawron do 540 g ,a pustułka czy krogulec do 300 g / Kiedyś jednak widziałem sytuację która mnie zaskoczyła ;Jakieś 60 m na działkami 2 gawrony goniły samiczkę krogulca ,nie mogła jakoś pozbyć się intruzów i w pewnym momencie jeden z gawronów znalazł się pod nią poirytowana spikowała na niego i z tej odległości wyglądało jak by go tylko ,,musnęła '' w przelocie .Gawron ze złożonymi skrzydłami zaczął bezwładnie spadać ,jakieś 20 m nad ziemią otworzył skrzydła i chwiejnie odleciał , drugi nie czekał aż go spodka taki sam los i szybko się od niej oddalił .Podaję to jako przykład ogólnie znany ,że krukowate nękają drapieżniki jeżeli mają tylko okazję -raz im się uda je przegonić innym razem kończy się to dla nich fatalnie ,a kruki pod tym względem nie są wyjątkiem i one padają ofiarą jastrzębi ,orłów ,sokołów czy nawet bielika -żadna ze stron tego odwiecznego konfliktu nie jest nieśmiertelna !

Wilq - Sro Kwi 04, 2012 5:21 pm

Może temat nie o jastrzębiach lecz warto trochę przeczytać o tym, a może już wiecie o tej zbrodni
http://www.lowiecpolski.p...ki.php?aID=4410

:cry: szkoda Urbanka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group